Supermarket 'KMarkt'

SUPERMARKET 'KMart'

 



 

Potrzebujesz składników do kimchi? A może umówiłeś się tu z sympatią w tajemnicy przed wrzeszczącą matką? 

Baro 4 years ago
[Myślę, że dorm, póki co żaden z nich nie wykazuje chęci powrotu do żywych xD Odpisze ci tam za chwilę C:]
Gongchan 4 years ago
-Oni mi wcale na takich nie winnych nie wyglądają Baro.-łypnął jeszcze podejrzliwie w stronę tej zaklętej w czasie dwójki i popatatajał za starszym.-O Matko! Człowieku! Takiego pesymistę to on nigdy nie polubi! Weź ogarnij się! W domu z Tobą coś zrobimy!-nie miał wolnej łapki, żeby go pociągnąć za koszulkę, ale szedł z nim do domciu.
<to co, my dom, czy czekamy na śpiące królewny?>
Zelo (Jung Junhong) [A] 4 years ago
Wszedł do sklepu i błądził między pułkami w poszukiwaniu produktów, na które miał zatrważająco wielką ochotę. W końcu udało mu się znaleźć ogórki kwaszone, przy okazji zgarniając bitą śmietaną i polewę czekoladową. W pewnym momencie trafił do jakiegoś działu z lekami, kosmetykami, czy czymś, w czym się totalnie nie orientował. Jego wzrok zatrzymał się jednak nagle na mały podłużnych opakowaniach. Po długiej bitwie ze swoimi myślami wziął 5 różnych i ruszył do kas, zapominając o serniku.

Wychodząc ze sklepu wyjął z reklamówki małe pudełeczka i poukrywał je dokładnie po kieszeniach. Hyung nie miał szans ich znaleźć.
[post deleted by owner]
[post deleted by owner]
Baro 4 years ago
Zabrał resztę siateczek, w jednej ręce trzymając puszkę coli,którą wcześniej otworzył.- Bardzo możliwe, to dotyka często nawet niewinnych ludzi... Mam nadzieję, że wydobrzeją- pokiwał główką z przejęciem. - Myślę, że jednak prędzej bym uciekał przed słoniem, niż go do siebie przekonał,ale dzięki za pocieszenie , Channie~ - Wyszli ze sklepu, kierując się w stronę dormu.
Gongchan 4 years ago
Zabrał swoje siateczki, które mniej-więcej ziemi sięgały i spojrzał na Baro.
-No to do domu, a tych dwóch możemy tam zostawić, zakupoholicy się w nich obudzili czy coś w tym stylu.-uśmiechnął się do niego znacząco.-No Hyung, widzisz? Ze mną nie jest tak łatwo, a jednak Ci się udało, więc nawet słonia do siebie przekonasz.-bardzo trafne porównanie, nie ma co.-To chodźmy ku domowi.
Baro 4 years ago
- Rozumiem twój tok myślenia Channie go popieram. -Skończyli wykładać wszystkie produkty, pani je skasowała i podała im cenę zakupów. Dali jej pieniążki, ona im paragonik i w ten oto sposób przynajmniej część bilasy zrobiła zakupy - Mam nadzieję..Skoro nawet ty mnie lubisz, to już coś znaczy~-uśmiechnął się szeroko.- Jak ich w ogóle znajdziemy, na razie raczej im się nie pali, żeby się z nami kontaktować. Jak zgłodnieją to przyjdą~~
Gongchan 4 years ago
-Tak możemy już wracać do domostwa, chce wreszcie coś zjeść, jestem głodny po podróży. Jak widać obaj jesteśmy głodni, a oni chyba wybierają podpaski jak mniemam.-ruszył w stronę kasy ciągnąc za sobą Baro za rąbek koszuli.-Będzie cię lubił Hyung!-przytulił go z uśmiechem.-Ciebie nie da się nie lubić, nawet ja cie lubie.-uśmiechnął się i wykładał produkty na taśmę.-Będzie dobrze, big love i w ogóle, tylko uświadom tamtych dwóch, bo się będą wam wcinać, ja ci mówie!
Baro 4 years ago
- Więc może powoli sobie pójdziemy, a oni do nas dołączą~? Chcę już to wszystko zjeść, a fakt, ze ciągle tu jesteśmy tak troszkę mi przeszkadza~~~- mruknął zniecierpliwiony. Miał zamiar położyć się w łóżku i zajadać się orzeszkami, dopóki nie zrobi mu się niedobrze. Czyż to nie był idealny plan? - Ale niedługo zamieszka. A jak nie będzie mnie lubił~? Co wtedy, Channie? -spytał ze ną,wiewiórczą miną. Wcale mu się nie uśmiechało, żyć w niezgodzie z ich nowym lokatorem.
Gongchan 4 years ago
-Cóż za ostre slowa.-uśmiechnął się i dokończył swoje "malutkie" zakupy.-No to ja już, z głodu nie zgine, gorzej z tymi dwoma co się gdzieś tam między papierem toaletowym, a szynką swojską zacieli.-pokręcił z pobłażaniem głową.-Oj no! W każdym z nas mogłeś się zakochać, w Kaczuszcze, tym Lisku z fajnymi włoskami, choćby i we mnie, a że padło na faceta, który jeszcze z nami nie mieskza, to nie ma czego się wypierać. -zmierzwił jego włoski i uśmiechnął się niewinnie.-Ja tylko słuchałem na biologii i WDŻ'ecie.
Baro 4 years ago
- No, dokładnie. Więc i tak wszyscy jesteśmy ze sobą spokrewnieni, chociaż z niektórymi nie chcę mieć żadnych więzów rodzinnych. -powiedział z przekonaniem, kiwając głową. Był strasznie zmęczony tym wiecznym chodzeniem po sklepie, stwierdził, ze powinni wrócić już do dormu, w końcu mają już większość rzeczy, prawda? A przynajmniej on ma, nie może ręczyć za Channiego, Liska i Kaczuszkę. - wiorngirengoierniregier Wcale nie~! Ani troszkę, to tylko taka..fascynacja i tak dalej,wiesz o co mi chodzi,prawda?- uśmiechnął się nerwowo.- Jestem ciekawy kto będzie z nami mieszkał, tylko tyle. A że do tego jest całkiem przystojny..Oczywiście, mówiąc całkiem obiektywnie.I wcale nie jestem szybki i niby czemu miałbyś nie spać~? Channie, naprawdę jesteś za bardzo uświadomiony jak na swój wiek.
Gongchan 4 years ago
-Ta... w końcu wszyscy jesteśmy kurde od małpy.-uśmiechnął się zastanawiając się głęboko nad tym co jeszcze przydałoby mu się, gdyby przyleciało UFO i wpierdzieliło wszystkie słodycze świata... Liczba samobójstw wzrosłaby monstrualnie... Miało pomóc Baro, a prowadzi monolog ze samym sobą na temat sytuacji, która nie stanie się nigdy... a może...
-Baroś? Wydaj mi się żeś Ty się naprawdę zadurzył... i to w facecie, który będzie mieszkał z nami w jednym domu...-uśmiechnął się uroczo i objął go w ramach dumy i gratulacji.-Szybki jesteś hyung, tylko ja chce po nocy spać... If you know what I mean.-uśmiechnął się puszczając mu oczko.
Baro 4 years ago
- No widzisz~~ Zawsze do usług, Channie~ W końcu wszyscy jesteśmy jedną, wielką rodziną i tak dalej,więc nie powinieneś się dziwić.- spojrzał na te wszystkie żelki. No nieźle, na pewno nie będą przez najbliższy czas głodować.-Nie, nie , nie~! Na pewno nie. Chcę to zrobić jakoś bardziej, no nie wiem, delikatnie? Myślę, że będzie lepiej, jeśli w ogóle z nim najpierw porozmawiam. Chociaż...Yah, chcę już z nim porozmawiać, a jego jeszcze pewnie nie ma.
Gongchan 4 years ago
-Och kurde, bo się poczuje jak księżniczka z prywatnym rycerzem.-zaśmiał się-I ciesze sie, że sobie znalazłem członka rodziny, jakiego o którym nie słyszałem zbytnio... wujku.-spojrzał na niego z uniesioną brwią i podszedł do półek wypełnionych słodyczami, po czym zaczął wypełniać koszyk żelkami.-Może jednak spróbujesz, a nóż-widelec ci się spodoba.-spojrzał na niego zachęcająco pakując jakieś batoniki zbożowe oblane czekoladą.-Uuuu! Jakaś grubsza afera się kroi. To co? Walnąć go pałką w łeb, a potem zaciągnąć przed ołtarz?-spojrzał na niego zadowolony ze swojego pomysłu.
Baro 4 years ago
- Może być~ Już nic ci się złego nie stanie, Channie, wujek Baro o to zadba~- uśmiechnął się promiennie niczym słoneczko. - Do policji raczej mnie nie ciągnie, chociaż lubię biegać..niekoniecznie za przestępcami,ale zawsze coś~! Po prostu..jakoś tak wyszło. Czaił się obok naszego dormu i postanowiłem, że go trochę pośledzę...Wcale nie jestem żadnym stalkerem,ani trochę~!-od razu powiedział na swoją obronę- No nie wiem, Channie, nie za bardzo wierzę w swoje siły, nawet z twoimi genialnymi pomysłami- powiedział głosem zdołowanej wiewiórki.
Gongchan 4 years ago
-Ja bym tam wolał, żebyś został tylko moim obrońcą. Jeden obrońca na jednego maknae i taki podział jest sprawiedliwy.-szturchnął go lekko z uśmiechem i znowu chwycił za koszulkę ciągnąc w stronę regałów wypełnionych słodyczami.-Śledziłeś? A to ładnie to tak? Może na policji pracujesz?-spojrzał na niego zaciekawiony, a potem wyszczerzył sie.-Czyli co? Chcesz sobie go poderwać, ale nie wiesz jak?_zmierzwił jego włosy-Channie Ci pomoże!
Kris 4 years ago
(Gumki kupiłeś czy co? xD Odpiszę ci w dormie)
Tao [A] 4 years ago
- Co...? Nie, nie, nie! - zaprzeczył, potrząsając dłońmi. W żadnym razie mu o to nie chodziło. - To na wszelki wypadek, gdybyś nagle zniknął. Wtedy chyba wszyscy umarliby z głodu. - Zachichotał. Zaraz jednak uświadomił sobie, że przecież Wu Fan podglądał, co ma w siatkach, i mógł zobaczyć TO. Z wielkim rumieńcem schował siatki za siebie. - T-to może... Chodźmy już...
Kris 4 years ago
Wyszedłszy ze sklepu z czterema pełnymi siatkami różnych różności, stanąłem przed wejściem z głupim uśmieszkiem, czekając na Tao. Zastanawiałem się vo ugotować. W zasadzie to tego co nakupiłem starczyłoby dla całej naszej "rodzinki" z opcją każdy wybiera co innego. Zobaczyłem Tao, który zmierzał w moją stronę... z zakupami?
- Coś ty tam nakupił? - zapytałem, schylając się i próbując rozpoznać prześwitujące przez siatkę opakowania. No nie.
- Ramen?! Czy ty... O nie. O nie, nie, nie, nie. Wolisz ramen od moich dań?! - oburzyłem się, robiąc minę zranionej divy.
Tao [A] 4 years ago
- Mhm - mruknął w odpowiedzi, zupełnie jakby nie obeszła go nagła przemiana Wu Fana. Wziął jakiś koszyk, by po chwili zanurkować między regałami. Co by tu wziąć...? O, tamte cukierki wyglądają smakowicie. I w sumie nigdy nie jadł chipsów o tym smaku... Nie wspominając już o jakimś karmelowym popcornie. Z oczami jak pięciozłotówki zgarnął wszystkie interesujące go produkty do koszyka, zupełnie nie przejmując się tym, że nie pozwolą one rozwinąć weny Krisa - ot, zwykłe gotowce.
Przechadzając się po sklepie, zdążył wziąć kilka ramenów na wypadek, gdyby Wu Fan nagle zniknął. Po chwili namysłu poszedł po górę batoników dla Chanyeola, trochę czekolady dla Baekhyuna... no i może jeszcze to wielkie pudełko żelków, bo tak jakoś pasowało mu do Lu Hana. Po chwili zauważył coś jeszcze... Rozejrzał się wokoło, by zobaczyć, czy nie ma tu gdzieś Krisa, po czym wziął upatrzony przedmiot i pobiegł z koszykiem do kasy. Tam napakował do zakupów opakowanie gum do żucia i kilka paczek fajek na zapas. Dzięki Bogu zdążył już za wszystko zapłacić, zanim blondyn chociażby stanął w kolejce.
Kris 4 years ago
Wraz z Tao weszliśmy do sklepu, a ja na widok tych wszystkich kolorowych warzyw i owoców, aż rozdziawiłem oczy. Tak było zawsze kiedy wchodziłem do supermarketu, gdzie wszystko poukładane było kolorami.
- Tao, moja inwencja twórcza właśnie zaczyna się wzmagać, bierzemy wszystko na co mamy ochotę, po czym w domu kombinujemy co z tego ugotować - powiedziałem zagapiony w krwistoczerwone pomidory.
Baro 4 years ago
- Tak, będę obrońcą uciśnionych maknae, już zawsze wszyscy będą zwracać im należytą uwagę.-pokiwał głową z aprobatą- Trochę go znam. Ale tylko troszeczkę. Śledziłem go,ale on wcale nie musi o tym wiedzieć. - wyszczerzył swe już wcale nie wiewiórcze zęby- Będzie fajnie, zobaczysz~` W sumie to.. jest trochę bardzo ważny,ale o tym też nie wie,więc cii, Channie, nie wydaj mnie.
Gongchan 4 years ago
-Tak, tak!-ucieszył sie.-Nakop im wszystkim do dupy!-spojrzał na niego święcącymi oczami z wielkim uśmiechem.-Będziesz moim obrońcą!-powiedział dumny ze swojego pomysłu i wpakował do koszyka (który jeszcze przytaszczył na prywatne zakupy swoje i Baro) parę jogurtów.-Dobrze bejbe, tylko nie przeginaj.-pogroził mu palcem i spojrzał na niego poruszając brewkami.-To przeczucie, czy go znasz? To ktoś ważny dla Ciebie? Mało czy bardzo?
Baro 4 years ago
- W sumie to racja-pokiwał głową z przekonaniem.- Będę musiał się z nimi rozprawić jako obrońca uciśnionych~! Wgl to jeszcze nie wiem co chce, ale jak to zobaczę, to z pewnością dam ci znać, Channie.- mrugnął do niego- myślę, że niedługo dołączy do nas ktoś jeszcze~
Gongchan 4 years ago
-Ale oni w ogóle nie zwracali na mnie uwagi, a to nie było miłe... Hyung? Jesteś ode mnie starszy?-zainteresował sie nagle-Na pewni! Tak myśle. Pewnie jesteś moim Hyungiem.-Kiedy doszli do nabiału puścił jego koszulkę i wskazał mleko.-To chce.-sięgnął po buteleczkę. A potem po całą zgrzewkę.-A co chcesz bejbe? kupie Ci co będę mógł... no i to też zależy od ceny danego produktu.-uśmiechnął się przymilnie.
Baro 4 years ago
Zmarszczył nos. Nie zbyt przepadał za mlekiem,ale w sumie skoro i tak już nie miał co robić, to grzecznie dał się ciągnąć młodszemu . - Wiesz, każdy woli robić wszystko po swojemu,więc...-wzruszył ramionami. Sam właśnie tak zrobił. Stwierdził, że o wiele szybciej poradzi sobie sam, co z resztą było najprawdziwszą prawdą- Mogę zostać jeśli kupisz mi jeszcze coś dobrego~
Gongchan 4 years ago
Poprawił swoje włosy kręcąc głową.
-No to chodź.-uśmiechnął się do niego.-Baro, Baro! Kupmy dużo mleka!-chwycił koniec jego koszulki i zaczął ciągnąć go w stronę regału z nabiałem.-A tak... proponowałem dogodne dla każde rozwiązanie na nie męczące zakupy, czyli wożenie mnie i Sandeula w wózku, albo podzielenie się listą z zakupami na 4, ale oni mnie nie słuchając.-wydał wargi z niezadowoleniem.-To nie miło z ich strony. Dlatego tak więc, teraz ty zostaniesz moim kozłem ofiarnym bejbe
Baro 4 years ago
- Channie~! Nie zostawiaj mnie~! -podbiegł do niego - Pomogę ci szukać, skoro sam już znalazłem wszystko czego potrzebowałem- uśmiechnął się promiennie i poczochrał włosy młodszego.- A w czym cię nie słuchają? Tak jakby nie jestem w temacie~ wgl widziałeś jakie mają tu tanie orzeszki~? Będzemy musieli tu częściej przychodzić~
Gongchan 4 years ago
-To ja sobie pójdę poszukam czegoś dobrego skoro nikt nie chce współpracować.-wydał wargi i ruszył między regały mijając przy okazji zgubionego w akcji Baro.-Siemka, idź im coś powiedz, bo mnie nie słuchają.-powiedział patrząc na niego kocimi oczami, ale kiedy zauważył, że jego towarzysz ma już pełne ręce produktów własnego zapotrzebowania, zmrużył oczy i ruszył dalej.

Comments

You must be logged in to comment.

ByunnieBaekhyun 2 years ago
"Baekhyun" jest już nieobecny od 9 miesięcy. Mogłabym otrzymać tę postać?
SungHyo 3 years ago
Hmm.. A może VIXX na masterlist? Chętnie bym wtedy dołączył C:
[comment deleted by owner]
unrevealed 4 years ago
Jestem jestem jestem XD
iambulletproof 4 years ago
Czy mógłbym prosić o dodanie do listy Bangtan Boys? Chętnie wcieliłbym się w JungKooka :))
[comment deleted by owner]
pabosehunnie 4 years ago
Przepraszam, muszę usunąć to konto na roleplay bo nie ogarniam wiadomości i z paru innych powodów. Czy mógłbym zarezerwować sobie GD? Wrócę po niego najszybciej jak się da, może nawet jeszcze dziś TT
unrevealed 4 years ago
Hiatus hiatus hiatus do 2 sierpnia OUO
PrinceTaemin 4 years ago
Opuszczam Xiumina ;;
[comment deleted by owner]
Log in to view all comments and replies